MARZYCIEL: Dziadek Stefan, 70lat
MARZENIE: Lot w przestworzach
Marzenie Zostało Spełnione dzięki pomocy:
Mam Marzenie …
Pierwsze Spotkanie
Wchodząc do budynku, w którym mieliśmy umówione spotkanie, aby poznać potencjalnego kandydata do naszej Fundacji- minęliśmy uśmiechniętego Pana. Jak się po chwili okazało, to Pan Stefan- nasz marzyciel.
Pan Stefan jest bardzo pogodnym i radosnym człowiekiem. Uwielbia muzykę, taniec i śpiew. Największy fan Ireny Jarockiej. Dzięki jego staraniom i zaangażowaniu w Krakowie powstał skwer upamiętniający działalność artystki- „Skwer Motylem Jestem”.
Pana Stefana do naszej Fundacji zgłosili pracownicy i wolontariusze Głosu Seniora oraz Stowarzyszenia MANKO. Dlaczego?
„Pan Stefan to zloty człowiek. Bardzo zaangażowany w inicjatywy społeczne- organizuje zbiórki charytatywne dla potrzebujących rodzin. Nie jest dla niego problemem przebrać się za Świętego Mikołaja, i z drobnymi upominkami odwiedzać najmłodszych. W okresie poprzedzającym Święta Wielkanocne, czy to Bożego Narodzenia, działa jako wolontariusz i wydaje posiłki dla potrzebujących. To tylko mała część aktywności jakie systematycznie podejmuje senior” – wymienia Ewa z Głosu Seniora.
Marzeniem Pana Stefana jest lot w przestworzach.
Nie jest w stanie się jeszcze zdecydować czy to lot aeroplanem, szybowcem czy balonem jest jego największy marzeniem.
Z całych sił trzymamy kciuki za spełnienie tego marzenia! Zapraszamy do pomocy każdego, kto chciały wesprzeć nas w jego spełnieniu.
Partnerem akcji jest Głos Seniora.
Szczęśliwe Zakończenie Bajki
Spełnienie Marzenia
Dzięki wsparciu marki Primabiotic, na lot balonem dziadka Stefana zaprosiliśmy w piękny niedzielny poranek 23 lipca.
Podsumowanie ze spełnienia tego marzenia będzie odmienne od dotychczasowych, ponieważ jego finał może być zaskakujący.
Mimo ogromnych chęci, Pan Stefan nie był w stanie spełnić swojego marzenia. Tym razem zostaliśmy na dole, kibicując pozostałym uczestnikom podniebnej wyprawy.
Czasami marzymy o czymś tak bardzo, tak bardzo tego pragniemy, że nie zwracamy uwagi na ewentualne konsekwencje. W tym wypadku lęk przed nowym, nieznanym był większy niż możliwość spełnienia marzenia.
Czy to źle?- wspólnie z marką Primabiotic uważamy że nie. Dopiero będąc w danej sytuacji, tak naprawdę jesteśmy w stanie dowiedzieć się gdzie znajdują się nasze granice.
I teraz możemy zadać sobie pytanie, czy marzyć na maksa, sięgać gwiazd? Czy zeskoczyć z obłoków, mocno stąpać po ziemi- i marzyć o rzeczach bardziej dostępnych?
My nie potrafimy odpowiedzieć sobie na to pytanie, a Ty?
Za naszego marzyciela Stefana, trzymamy mocno kciuki! Jesteśmy dumni że nie poddał się na starcie, spróbował. Kochany Dziadku jeszcze tyleee przed Tobą!
